Nowoczesne technologie na lekcjach WF – ruchoma ścianka wspinaczkowa

Wspinaczka kojarzy się z wielkimi ścianami, linami i skomplikowanym sprzętem. Czy można to przenieść do szkolnej sali gimnastycznej bez angażowania połowy budżetu i certyfikowanych instruktorów? Na łamach magazynu „Wychowanie Fizyczne i Zdrowotne” ukazał się niezwykle ciekawy wywiad z Dariuszem Salamonowiczem z firmy Everest Climbing, który rzuca nowe światło na nowoczesną rekreację ruchową.

Poniżej znajdziesz pełną transkrypcję rozmowy oraz skany artykułu. Dowiesz się z nich m.in., jak ruchoma ścianka wspinaczkowa radzi sobie z niską frekwencją na zajęciach i dlaczego wspinanie to jeden z najbardziej ogólnorozwojowych sportów, jakie możemy zaoferować dzieciom.

FM: Ruchoma ścianka wspinaczkowa – skąd pomysł?

DS: Wspinaczka sportowa to bardzo popularna forma spędzania wolnego czasu. Niestety, ścianki stacjonarne wymagają dużej ilości miejsca. Opracowanie kompaktowych ścianek ruchomych z przesuwaną płaszczyzną, na której umieszczone są uchwyty wspinaczkowe, było zatem odpowiedzią na rosnące zainteresowanie bezpieczną wspinaczką.

FM: Czy urządzenia takie mogą znaleźć zastosowanie w szkołach na lekcjach WF-u?

DS: Naszym zdaniem nie tylko mogą, ale wręcz powinny. Jak wiemy, dzisiejsze szkoły borykają się m.in. z problemami małej frekwencji, słabego zaangażowania oraz słabych wyników sportowych uczniów. Dzisiejsze szkolnictwo pilnie poszukuje odpowiedzi na pytanie: jak temu zapobiec?

FM: I ścianka wspinaczkowa może pomóc w rozwiązywaniu tych problemów? Czy wspinaczka trafia do młodych ludzi?

DS: Twierdzimy, że tak. Niewątpliwie dzisiejsza młodzież chce, jak chyba nigdy dotąd, patrzeć w przyszłość. Szybki rozwój globalnej komunikacji pozwala natychmiast wyłapywać wszelkiego rodzaju nowinki techniczne i nowe trendy. Wspinaczka skałkowa staje się coraz bardziej popularna.

Ma szansę stać się dyscypliną olimpijską. W świadomości młodych ludzi tworzy się zatem obraz, przedstawiający wspinaczkę jako coś „TRENDY”. I ten wizerunek powinniśmy postarać się wykorzystać. Wyobraźmy sobie teraz, że szkoła może zaproponować uczniowi ćwiczenia na urządzeniu najnowszej generacji, w dziedzinie sportu, który jest „na topie”. Co się wówczas stanie? Pojawi się ciekawość, pojawi się chęć wypróbowania, pojawi się MOTYWACJA.

FM: Czy jednak wspinaczka może być czymś dla każdego?

DS: Wiadomo, że stopień sprawności dzisiejszej młodzieży jest różny. Bardzo często ta sprawność fizyczna nie jest bardzo wysoka. Co jednak się stanie, gdy będziemy mogli dać uczniom do dyspozycji urządzenie sportowe, które potrafi dopasować się do indywidualnej sprawności fizycznej? Urządzenie, które pozwoli nam „wyłapać” każdego ucznia, niezależnie od jego sprawności fizycznej.

FM: Aż trudno sobie wyobrazić tak szeroki zakres zastosowania tego samego urządzenia. Czy może Pan przybliżyć zasadę działania ruchomej ścianki wspinaczkowej?

DS: Brzmi to rzeczywiście niewiarygodnie, ale zapewniam Państwa, że w przypadku tego urządzenia tak właśnie jest. Ścianka wspinaczkowa „EVEREST pracuje zgodnie z zasadą pionowej bieżni, na której umieszczone są uchwyty wspinaczkowe, i napędzana jest silnikiem elektrycznym. Poruszająca się „bieżnia” powoduje powstanie niekończącej się trasy wspinaczkowej.

Trochę jak zwykła bieżnia, którą znamy z klubów fitness. Tyle że tutaj nie biegamy w poziomie, ale wspinamy się w górę. Poziom trudności wspinaczki może być regulowany w bardzo dużym zakresie poprzez zmianę kąta nachylenia oraz poprzez zmianę prędkości trasy wspinaczkowej. Dzięki temu urządzenie może być stosowane zarówno w dziedzinie rehabilitacji (kąt nachylenia do +15 stopni), jak i klubach sportowych (kąt nachylenia do -45 stopni).

FM: A jak wygląda kwestia bezpieczeństwa. Jest to niewątpliwie kluczowy element, jeśli chodzi o zastosowanie urządzeń sportowych w szkołach.

DS: I to jest właśnie jedną z największych zalet ruchomej ścianki wspinaczkowej. W przeciwieństwie do klasycznej wspinaczki do korzystania z urządzenia nie potrzeba żadnych dodatkowych zabezpieczeń czy też partnera asekurującego ćwiczącą osobę. Przez cały czas wspinamy się na wysokości kilkudziesięciu centymetrów, a pod nami znajduje się miękki materac. Równie dobrze moglibyśmy zatem poprosić kogoś, aby zeskoczył z niewysokiego krzesła na miękki materac.

FM: Wszystko przemawia za atrakcyjnością takich urządzeń dla uczniów. Czy jednak mieliście Państwo okazję sprawdzić, jak takie ścianki wspinaczkowe sprawdzają się w szkole?

DS: Tak. W ubiegłym roku wraz z wybranymi szkołami przeprowadziliśmy eksperyment. Na pewien czas udostępniliśmy bezpłatnie kilka ścianek wspinaczkowych, tak aby uczniowie mogli z nich korzystać na lekcjach WF-u. Obserwowaliśmy wówczas i analizowaliśmy, jak uczniowie reagują na urządzenie.

FM: Jak?

DS: Spodziewaliśmy się zainteresowania, ale wyniki przerosły zarówno nasze oczekiwania, jak i przewidywania szkół. Frekwencja na lekcjach WF-u osiągnęła w wielu przypadkach 100%. Nawet uczniowie, którzy z różnych powodów unikali lekcji wychowania fizycznego, przychodzili, aby urządzenie wypróbować. W tym także osoby z problemami zdrowotnymi. Uczniowie po prostu się wspinali i sprawiało im to przyjemność.

FM: A co właściwie trenujemy, ćwicząc na ściance wspinaczkowej?

DS: Podczas wspinania się wykorzystujemy pracę w zasadzie wszystkich mięśni. Pracują ręce i nogi, ale też mięśnie pleców, szyi, brzucha czy pośladków. Poprawia się również praca płuc i ukrwienie całego organizmu. Wspinaczka jest jednak nie tylko doskonałym ćwiczeniem fizycznym, ale również mentalnym. Wszystkimi działaniami dyryguje bowiem mózg, decydując, na którym chwycie położyć rękę, na którym stopniu stanąć, jak zachować bezpieczeństwo. Ćwiczymy zatem sprawność mięśni, koordynację ruchów, orientację przestrzenną oraz psychikę.

FM: Dlaczego zatem urządzenia takie nie znalazły się do tej pory w szkołach?

DS: Ruchome ścianki wspinaczkowe są urządzeniami stosunkowo nowymi. Do tej pory były również bardzo drogie.

FM: Co się zmieniło?

DS: Konstruując nasze urządzenie, chcieliśmy udostępnić je dla jak największej ilości odbiorców. Już w tej chwili koszty nabycia naszej ścianki wspinaczkowej są o połowę niższe niż innych urządzeń tego typu. Ponadto prowadzimy zaawansowane prace nad uproszczonym modelem ścianki wspinaczkowej, której cena będzie jeszcze znacznie niższa. Jeśli pomyślnie zakończymy wszystkie testy, urządzenie takie będzie dostępne już od nowego roku szkolnego 2016.

FM: Podsumowując, odpowiedzmy jeszcze raz na dwa podstawowe pytania. Czy ścianka wspinaczkowa EVEREST może znaleźć zastosowanie w szkołach na lekcjach WF-u?

DS: Zdecydowanie tak. Urządzenie jest doskonałym „motywatorem”. Może pomóc w rozwiązywaniu problemów małej frekwencji i słabego zaangażowania oraz poprawić wyniki sportowe uczniów. Skorzystają z tego dzieci i nauczyciele.

FM: Czy polskie szkoły stać na takie urządzenia?

DS: Wiemy, jaka jest sytuacja finansowa polskich szkół. Tym bardziej jednak twierdzimy, że jest to właściwa inwestycja. To nie jest koszt jedynie urządzenia sportowego. Szkoła może w ten sposób zyskać wizerunek bardziej nowoczesnej i zjednać przychylność wielu rodziców. Staramy się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom.

Tworzymy tańsze urządzenia, nie oszczędzając jednak na jakości i bezpieczeństwie. Nawiązujemy kontakty z różnymi sponsorami oraz z firmami pozyskującymi dotacje unijne.

Staramy się w ten sposób w miarę możliwości pomóc szkołom w zdobyciu niezbędnych środków. Jesteśmy ponadto bardzo elastyczni, jeśli chodzi o sposoby finansowania czy dzierżawy urządzenia. Niezależnie od możliwości finansowych danej szkoły, prosimy zatem o kontakt. W zależności od sytuacji postaramy się znaleźć odpowiednie rozwiązanie.

Podobne wpisy